AFEKTY // wystawa // Galeria ELart, Łódź, 2017

 

foto: Tomek Ogrodowczyk

Ewa Żochowska, artystka znana z kobiecych wizerunków, proponuje tym razem analizę ekspresji ludzkich emocji, próbując uchwycić w swych pracach to, co dzieje się w przestrzeni między bodźcem, a widoczną dla otoczenia, reakcją podmiotu. Choć odpowiedź organizmu na wszelkie zmiany zachodzące w środowisku stanowi element systemu wdrukowanego w ludzką naturę, a reakcje wobec otaczającej rzeczywistości są często instynktowne, a nawet impulsywne, to przestrzeń między doświadczaniem, a wyrażaniem nie zawsze jest zrozumiała dla samego przeżywającego, a próby uchwycenia tych odczuć i nazwania ich często kończą się niepowodzeniem.

 

foto: Tomek Ogrodowczyk


Jak twierdzi sama autorka "AFEKT to pierwotna czysta intensywność. Wymyka się określeniu. Jest nieuświadomionym i nienazwanym odczuciem owej intensywności. W porównaniu z emocjami i uczuciami które stanowią kulturowo osadzone odczytanie afektu, wydaje się być prosty, wręcz prymitywny, ale to on ma największy wpływ na przebieg naszych procesów poznawczych. AFEKT to nagłe bicie serca, rumieniec na twarzy, drżenie rąk, „motyle w brzuchu”, nieokreślony stan niepokoju lub ekscytacji, gdy znajdujemy się po raz pierwszy w jakimś miejscu lub poznajemy nową osobę… W psychologii określa się to jako wegetatywną lub doznaniową reakcję organizmu na zmianę w otoczeniu lub w samym podmiocie". 

– Rynek Sztuki, wrzesień 2017

foto: Tomek Ogrodowczyk

foto: Tomek Ogrodowczyk